Niedawno 5 budynków ze stoczni zostało wpisane do ewidencji zabytków. Ten raczej nie zostanie. Chrzęści szkłem potłuczonych butelek i kusi: co tam da się zobaczyć w kolejnej hali.
W łazience ciepłej wody jakby brak. Za to jest widok na stoczniowy krajobraz i jesienne drzewa, bo odwiedzałam stocznię kilka razy zanim zdecydowałam się zamieścić tu zdjęcia.
Super ujęcia!
OdpowiedzUsuńRzeczywiście bardzo dobre zdjęcia :)
OdpowiedzUsuńDziękuję bardzo, miło to zobaczyć po takim czasie od publikacji :) A budynku już nie ma albo jest w nim Mleczny Piotr https://www.facebook.com/wl4artspace/
OdpowiedzUsuńŚwietny wpis – bardzo klimatycznie oddaje charakter tego miejsca i ten specyficzny, stoczniowy klimat Gdańska. Te prysznice z widokiem na dźwigi to naprawdę ciekawy kontrast – z jednej strony codzienność, z drugiej industrialny krajobraz, który ma w sobie coś wyjątkowego. Fajnie, że pokazujesz takie mniej oczywiste perspektywy miasta, bo to właśnie one budują jego prawdziwy obraz. Aż chce się tam zajrzeć i zobaczyć to na własne oczy
OdpowiedzUsuń